Jak czytać kartę punktu
Karta punktu ma kilka liczb i dwie gwiazdki, a pod nimi zdania, które nie zawsze są oczywiste: „brak ocen”, „na podstawie 12 głosów”, „Pokazujemy 8 z 12 wpisów w bazie”, „sam środek miasta”. Ten tekst mówi, co znaczy każda z nich, skąd się bierze i — równie ważne — czego nie znaczy.
Ocena Google (★) — z wizytówki firmy, nie od nas
Przy lokalach, które mają publiczną wizytówkę, karta pokazuje ocenę Google i liczbę opinii. To dane Google: średnia z opinii ludzi, którzy oceniali lokal w Mapach, a nie w naszym serwisie. Nie zmieniamy jej, nie przeliczamy i nie „poprawiamy” — przepisujemy razem z liczbą opinii, bo sama średnia bez liczby kłamie: 5,0 z jednej opinii i 5,0 z tysiąca to dwie różne informacje.
Ocena Google liczy się niezależnie od liczby głosów, ale w danych strukturalnych pokazujemy ją dopiero od trzech opinii. Jeden głos to nie ocena zbiorcza, a gwiazdki w wyniku wyszukiwania obiecują coś, czego za jednym głosem nie ma.
Głosy społeczności — nasza ocena, nie Google
Osobno stoi ocena dodawana u nas. To głosy ludzi, którzy kliknęli przycisk przy punkcie — skala 1–5, jedna ocena na osobę. Karta pokazuje średnią i liczbę głosów w jednym zdaniu, bo bez liczby głosów średnia nie ma wagi: „na podstawie dwóch głosów” i „na podstawie tysiąca" to dwie różne informacje, nawet gdy średnia jest ta sama.
W katalogu 1 689 punktów ma choć jeden głos. Tylko 8 z nich ma co najmniej trzy głosy, a 1 628 dokładnie jeden. To rozkład, który warto znać: przy większości punktów „ocena” to zdanie jednej osoby, a nie pomiar. Dlatego nie układamy listy „najlepsze tirówki” po średniej oceny — przy takich liczbach byłaby rankingiem przypadku. Tam, gdzie kolejność ma znaczenie, sortujemy po liczbie głosów, czyli po tym, ile jest dowodów, a nie po tym, jak wypadła średnia.
Komentarze — dwie liczby, nie jedna
Komentarz to wpis dodany przez człowieka: krótka informacja, że coś się w tym miejscu dzieje, z datą dzienną. Komentarz nie jest oceną — mówi „ktoś tu był i coś napisał”, a nie „miejsce jest dobre". W katalogu jest 22 859 takich wpisów pokazanych w całości, na 1 713 punktach.
W bazie wpisów jest więcej: 29 852. Różnicę 6 993 stanowią wpisy, które nie przeszły filtra treści — „jestem”, „ok”, powtórki, numery telefonu. Są policzone, ale nie pokazane jako treść, bo katalog miejsc nie jest księgą gości. Nagłówek karty mówi wtedy „Pokazujemy N z M wpisów w bazie”, więc widać obie liczby naraz i żadna nie udaje drugiej.
Najprostszy przykład: karta zjazdu z ósemki pod Wyszkowem — 95 widocznych z 122 opublikowanych wpisów, numer S8 i ani jednej oceny Google. Widać na niej wszystkie trzy rzeczy, o których mówi ten tekst: dwie liczby komentarzy, numer drogi i brak gwiazdek, który niczego nie oznacza.
Zakres komentarzy — od kiedy wiemy
W tabeli liczb na kartach miast, powiatów i tras stoi wiersz „Zakres komentarzy”: od miesiąca najstarszego wpisu do miesiąca najnowszego, na przykład „sierpień 2012 – październik 2026". To odpowiedź na pytanie, którego nie zadaje sobie nikt, dopóki nie trafi na miejsce z jednym wpisem z 2014 roku — wtedy od razu widać, że informacja jest stara.
Data w zestawieniu to data wpisu, nie data ostatniej zmiany rekordu. Wszystkie liczby powstają z eksportu przy każdym buildzie, więc strona nie może pokazywać stanu, którego nie ma w danych.
„Sam środek miasta” i brak współrzędnych
Współrzędne samego miejsca mamy dla 2 106 z 2 485 punktów (84,7%). Dla 379 punktów znamy tylko miasto: mapa prowadzi do jego środka, a nie pod drzwi. Karta mówi o tym wprost, zamiast udawać precyzję, której nie ma — bo adres „gdzieś w mieście” podany jako punkt na mapie jest gorszy niż uczciwe „okolice”.
Tylko dokładne współrzędne trafiają do danych strukturalnych jako GeoCoordinates.
Punkt ze środkiem miasta w JSON-LD byłby twierdzeniem o adresie, którego nie znamy.
Strony komentarzy i punkty obok
Nagłówek „Opinie (N)” liczy wszystkie widoczne wpisy punktu, a pod nim stoi tylko
jedna strona — dlatego przy większej liczbie pojawia się „strona 2 z 4” i osobne adresy
/strona/<n>. To nie duplikat treści, a podział na strony: pierwsza ma mocniejszy
adres, kolejne są w sitemapie i linkują do siebie nawzajem.
Pod komentarzami karta pokazuje punkty obok — zasięg zależy od tego, co o miejscu wiemy: najpierw miasto, potem powiat, przy punktach przy drodze ta sama droga, a gdy żadnego z tych zbiorów nie ma, województwo. Każdy sąsiad to nazwa i ocena, jeśli istnieje. Dzięki temu z jednej karty da się przejść dalej, nie wracając do mapy.
Czego karta nie mówi
„Brak ocen” nie znaczy „złe miejsce” — znaczy, że nikt nie oddał głosu. Brak komentarzy nie znaczy „nikt tu nie bywa” — znaczy, że nikt nie napisał. Brak numeru drogi nie znaczy, że punkt nie stoi przy drodze — znaczy, że numeru nie było w nazwie ani w wizytówce.
301 z 2 485 punktów ma kartę, która nie ma czym wypełnić treści: sama nazwa, miasto i kategoria. Te strony istnieją, ale z noindex — brak treści to nie powód, żeby wymyślać akapit. Widać je na mapie, bo mapa pokazuje miejsca, a nie tylko te opisane.
Gdzie sprawdzić resztę
Słowa, których tu używamy, wyjaśnia słowniczek. Skąd biorą się dane i jak je policzono — raport danych, a skrót zasad — FAQ. Rozkład komentarzy w czasie opisuje osobny tekst o komentarzach, a znaczniki na mapie — osobny tekst o pinezkach.